wtorek, 24 marca 2015

essie Cashmere matte


Skoro jestem na etapie lakierów matowych to czemu by nie pokazać wam nowej kolekcji od essie Cashmere matte. Zazwyczaj opisując kolekcje, pisze ogólnie o lakierach bo różnią się tylko kolorami. W tym przypadku kolory bardzo się różnią danymi technicznymi, więc opiszę je szczegółowo. Lakiery pochodzą z linii profesjonalnej.


Just Stitched - Jasny róż z dodatkiem duo chromowego sheemeru (róż/turkus). Lakier po wyschnięciu staje się satynową perłą. Sheemer w nim zawarty znika całkowicie, dopiero po nałożeniu topu nabłyszczającego ukazuje się w pełnej krasie. Do krycia potrzebuje minimum 3 warstw. Aplikacja jest nieco kłopotliwa bo lakier szybko schnie i przy każdej kolejnej warstwie jest trudniej.

Wrap Me Up - Kość słoniowa bez żadnych dodatków, wysychająca na satynę. Do krycia potrzebuje 3 warstw i potrafi smużyć ale jasne kolory od essie już tak chyba mają. Z tym kolorem miałam ogromny problem jeśli chodzi o aplikacje. Przymierzałam się do niego 4 razy. Jest gęstawy i glutowaty, schnie bardzo szybko wiec musiałam się spieszyć z jego aplikacją. Nałożenie 3 warstwy która wszystko przykryła graniczyła u mnie z cudem. Nie wiem czy to wina lakieru czy ja poprostu nie potrafię się nim posługiwać.

All Eyes On Nude - Mleczna czekolada zakrawająca o pastele nie zawierająca sheemeru. Po wyschnięciu otrzymujemy wykończenie satynowe. Do krycia potrzebuje 3 warstw. Z tym kolorem miałam najmniej zabawy. Schnie szybko ale pozostawia nam czas na dokładne pomalowanie płytki paznokcia.

Comfy In Cashmere - Kakao z dodatkiem perłowego niebieskiego sheemeru. Lakier po wyschnięciu staje się satynowy. Sheemer w nim zawarty znika całkowicie, dopiero po nałożeniu topu nabłyszczającego ukazuje się w pełnej krasie. Do krycia wystarczą mu tylko 2 warstwy. Maluje się nim nawet ok, chodź nie daje nam zbyt wiele czasu na zastanawianie.

Coat Couture - Mauve z dodatkiem duo chromowego sheemeru (turkus/fiolet). Lakier po wyschnięciu staje się satynowy. Sheemer w nim zawarty znika całkowicie, dopiero po nałożeniu topu nabłyszczającego ukazuje się w pełnej krasie. Do krycia wystarczą mu tylko 2 warstwy. Aplikacja jest utrudniona przez szybkie schnięcie lakieru.

Spun In Luxe - Głęboka czerń z dodatkiem niebieskich drobnych flejków. Przy malowaniu widać je wyraźnie jednak później sprawiają wrażenie grubego sheemeru. Lakier po wyschnięciu staje się satynowy. Flejki w nim zawarte znikają całkowicie, dopiero po nałożeniu topu nabłyszczającego są wyraźnie widoczne. Do krycia wystarczą mu tylko 2 warstwy. Aplikacja jest nieco utrudniona przez szybkie schnięcie lakieru.

Podsumowując:  Kiedy zobaczyłam tą kolekcję to od razu zapragnęłam jej bardzo mocno. Po prosu wiedziałam że muszę ją mieć! Dodanie sheemeru do matów mimo że znika po wyschnięciu to ciekawy pomysł. Daje to nam podwójne wykorzystanie jednego lakieru. Skromny mat albo urozmaicony połysk. Jednak bardzo mocno zawiodłam się na ich aplikacji. Jak dla mnie lakiery schną za szybko i robią się glutowate co drażni jeszcze bardziej. Pomysł na lakiery jak najbardziej na tak! jednak ich problematyczność mnie zniechęciła bardzo.


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

19 komentarzy:

  1. ale piękne, jak ja uwielbiam satynowe wykończenie ;) wszystkie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepraszam matowe wykończenie*

      Usuń
    2. te są akurat satynowe bo maja w sobie połysk ale wiadomo o co chodzi :)

      Usuń
  2. Jasny roz i czern bardzo ladnie sie prezentuja, ale skoro sa takie problematyczne to mimo calej sympatii do Essie raczej omine je szerokim lukiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj że linia profi jest inna niż ta którą kupisz za oceanem.

      Usuń
  3. Pierwszy kolor najpiękniejszy <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ogólnie z większością lakierów essie miałam problemy dlatego raczej nie jestem ich fankom, zdecydowanie bardziej przekonuję się do Orly chcę też dać kolejną szansę OPI zobaczymy jakie będą wrażenia. Co do tej konkretnej kolekcji Essie, tak sobie mi się podoba, nie jest tragiczna, ale ciekawa również nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam największe problemy z linią profi. Te dostępne w drogeriach są dla mnie idealne. OPI kocham chodź ostatnio zrobili się monotonni a Orly nie znoszę za ich konsystencje i oklepane kolory.

      Usuń
  5. Jak spotkam to kupię, bo efekt zachwyca, a ja uwielbiam matowe lakiery :)
    Pozdrawiam serdecznie, MÓJ BLOG/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie jesienne kolorki ;-) mi się podoba ten pierwszy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo pokaźna kolekcja :)
    Uwielbiam takie matowe kolorki u siebie na pazurkach <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeju, zakochałam się we wszystkich! Piękne!
    Śliczne paznokcie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się to wykończenie ;) kolory też są bardzo ładne ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Mleczna czekolada i kość słoniowa ;) ta parka najwięcej wpadła mi w oko ;) bardzo podobają mi się takie matowo satynowe wykończenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. te z shimmerami po nałożeniu topu wyglądają bosko <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne te kolory :) Bardzo fajny post :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za każdy komentarz umieszczony na moim blogu. Sprawia mi ogromna frajdę i motywuje do dalszych postów ;]