środa, 12 marca 2014

OPI Can't Let Go


Pamiętacie porównania OPI z GR? Czas pokazać jak wyglądają słynne piaski od OPI, te pierwsze! Na początek weźmiemy się za Can't Let Go. Bałam się fotografować ten kolor bo to jeden z tych fioletów który w obiektywie zmienia się w niebieski.
Jest to typowy lakier piaskowy - brokatowy. Oprócz drobnego brokatu zobaczycie też fioletowe hexy Do pełnego krycia wystarczą tylko 2 warstwy. Schnie szybko tworząc wyraźną fakturę. Do zmywania polecam metodę foliową.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

18 komentarzy:

  1. Wow, fajny :D Kolor jest boski, a struktura ciekawa. Mam niebieski From me to Q i niestety nie jest taki fajny, jakoś mnie nie urzekł :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś największa kusicielką OPI w całej blogosferze, jaki lakier od nich byś nie pokazała to jest świetny i z tym nie jest inaczej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest to jedne z moich najukochańszych marek :D

      Usuń
  3. Kochana Ty to chyba masz wszystkie lakiery jakie można sobie wymarzyć! Dużo ich masz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie to może nie ale trochę tego mam. Magiczny 1000 przekroczyłam

      Usuń
  4. Piękny fiolet, piękna faktura. Ach...szkoda, że dla mnie są za drogie te lakiery:/

    OdpowiedzUsuń
  5. 1000 lakierów ? :O o mamuniu !!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. cudeńko, ja mam niestety tylko miniaturkę ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się lakier , jest ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiedz mi jak ty te 1000 lakierów zużyjesz :v Dla mnie 100 to jest już problem xDDD
    Ale lakierek śliczny <3 Kocham piaski, ostatnio kupiłam Get Your Number z OPI właśnie i też jest cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do metody water marble leci masowo

      Usuń
  9. Obłędny lakier :D I zazdroszczę tak pokaźnej kolekcji lakierów :D Może kiedyś uda mi się dobić 1000 :)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękny kolor ;)i ciekawa faktura piasku

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorek fajny, ale... chyba nie jestem wielką fanką fioletu. ;D Chociaż zauważyłam, że jak już na ten kolor pomaluję i mam go na rękach to najczęściej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za każdy komentarz umieszczony na moim blogu. Sprawia mi ogromna frajdę i motywuje do dalszych postów ;]